Kiedy rodzice wyjechali w sobotę do babci, to postanowiłem zaprosić swoją dziewczynę na romantyczną kolację. Nie umiałem gotować, ale zdecydowałem, że coś zamówię. Dziewczyna na pewno się nie zorientuje. Najważniejsze, że miałem w piwnicy zapas domowej roboty wina. 

Duża plama po winie na białym obrusie

plamy po winieStół pięknie zastawiłem i wziąłem najlepszy obrus mojej mamy. Był to biały obrus, który mama wyciągała tylko na szczególne okazje i bardzo o niego dbała. Kiedy czekałem na swoją dziewczynę Natalię, to postanowiłem nalać sobie do kieliszka trochę wina, żeby sprawdzić, czy się odpowiednio schłodziło. Niestety, ale przez moją nieuwagę trochę wina wylądowało na białym obrusie, co mnie bardzo zaniepokoiło. Plama była dość duża i od razu rzucała się w oczy. Wiedziałem od razu, że mama się zorientuje. Nie miałem pojęcia czym dało się usunąć plamy po winie, ponieważ nigdy wcześniej ta wiedza nie była mi potrzebna. Poszedłem jednak do kuchni, ponieważ tam w szafce mama trzymała różne środki czystości. Miałem nadzieję, że znajdę coś odpowiedniego do uśnięcia plamy po winie z obrusu. Czytałem uważnie etykiety i trafiłem na odplamiacz, który radził sobie między innymi z plamami po winie. Najpierw jednak musiałem namoczyć w zimnej wodzie obrus i tak zrobiłem. Potem odrobinę tego środka na plamy wlałem bezpośrednio na plamę i zacząłem ręcznie zapierać. Plama po winie robiła się coraz mniej widoczna, aż w końcu całkowicie zniknęła. Udało mi się uratować sytuację i mogłem być spokojny.

Obrus po kolacji wyprałem i jak wysechł, to go wyprasowałem i odłożyłem na miejsce. Był czyściutki i nie było na nim ani jednej plamy. Dobrze, że mama miała w szafie ten środek do odplamiania, ponieważ zapewne w przeciwnym razie wpadłbym w niemałe tarapaty.